Przemyslenia Matki Polki na obczyznie
sobota, 06 listopada 2010
Piknik swiateczny




Dopiero co sie zaczal listopad, a tu juz Swiety Mikolaj przylecial do nas.
Mielismy taki piknik swiateczny, zorganizowany przez moja prace. Bylo
upalnie i Hania miala duzo radosci zjezdzajac na wielkiej slizgawce
wodnej. Tylko ze zapomniejlismy recznika i tym sposobem Hani ama nowy
plazowy.
Mikolaj sie spisal na piatke, bo mimo sztucznie wygladajacej brody
przekonal Hanke, ze jest prawdziwy, pytajac ja o nowy dom it p. Hania
nie mogla uwierzyc skad on to wszystko wiedzial. I do tej pory sie
przekonuje, ze pewnie nie zdarzyl zaposcic brody i dlatego musial
sobie przyczepic sztuczna. To tak samo gdy polski Mikolaj mial jeansy
dlatego, ze przeciez jest zimno.
08:30, monika-kelly
Link Dodaj komentarz »
Z dala od domu
Po raz pierwszy Hania spedzila noc z dala od domu i rodzicow. Spala w szkolnej sali gimnastycznej, swiezo wybudowanej wraz z reszta pierwszo- i drugoklasistow. Nie wiem ile spala, ale chyba nie wystarczajaco dlugo, bo sobie przysnela w samochodzie okolo poludnia. Mowila, ze ktos ja obudzil w srodku nocy wolajac o mame.


08:05, monika-kelly , Hanulkowo
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 04 października 2010
I mamy lato!


Nareszcie, 3 dni z temperatura ponad 20C, mysle, ze dzisiaj bylo jakies 25C.
Ulubiona pora roku Hanki. I moja oczywiscie.

Szafa Hani nareszcie zorganizowana, wszystkie sukienki letnie
zawieszone na wieszakach, tuz obok ubrania szkolne, bo jeszcze
przeciez dwa miesiace szkoly.
11:52, monika-kelly
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 28 września 2010
Wiosna idzie


Ciagnie nam sie ta zima i ciagnie. Podobno najzimniejsza i
najmokrzejsza od 13 lat. I taka wlasnie Australie poznala Ciocianeta.
A tu przeciez glownie jest cieplo i slonecznie i niebo blekitne nad
nami. Ale chyba juz idzie ta wiosna, jak widac na zalaczonym obrazku.
Kwiaty kwitna, dwa weekendy z ponad 20C, przyjdzie czas zrzucac
powloki.
14:37, monika-kelly
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 27 września 2010
Pryszcz
Moze nie pryszcz, cos w tym rodzaju wyroslo Hance na buzi i dzisiaj pani dermatolog go jej zlikwidowala. Nosi teraz, Hanka, nie pani, plaster z wielka duma.
12:49, monika-kelly
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 26 września 2010
Pol roku w skrocie dla tych co czytaja
Ostatnio pisalam w marcu. Wlosy juz Hance odrosly i sa bardzo zdecydowanie zapuszczane, zeby urosnac do pupy. Ja wole te krotsze, ale coz poczac.

I co poza tym? Zakupilismy swoj wlasny kawalek Australii, wraz z domem oczywiscie. I zalozylismy zwierzyniec. Wprowadzilismy sie z 3 krabami hermitami, niestety 2 nie przezyly i maja piekny nagrobek w ogrodku. Wraz z ogrodem odziedziczylismy wielka klatke na ptaki i tam zamieszkaly dwie zielone papuzki faliste: Charlie i Lola. Kolejne niestety: niestety pewnego dnia otworzyl sie kawaleczek klatki i papuzki wylecialy na wolnosc. Od wczoraj w naprawionej klatce zamieszkaly dwie papuzki nierozlaczne (love birds) Romeo i Juliet. Te sa o wiele odwaznejsze, piekniejsze, glosniejsze. I czy to koniec zwierzynca? Nie! Mamy tez parke myszek, siostrzyczki: Minty i Manty, uratowane od zagazowania i zamrozenia na pokarm dla gadow. Calkiem zaskakujaco (dla mnie) sa nawet przyjemne dla oka. I to tyle, na razie. Czekamy na psa, ale to jeszcze troche, gdzies w wakacje letnie. Ciag dalszy nastapi.

01:20, monika-kelly
Link Dodaj komentarz »
Odkrycie blogowe
Strasznie dawno nic nie pisalam, wielkie zaniedbanie. Ale, ale, teraz mozna pisac z e-maila, wiec bede!
01:00, monika-kelly
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 11 marca 2010
Ciach
... i poszly wlosy. Hanka wyglada swietnie i wszyscy sa szczesliwi, bo nie slychac krzykow z rana, ani dyskusji czy zwiazujemy czy nie i jak tak to jak. 
11:17, monika-kelly , Hanulkowo
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 14 lutego 2010
Przejecie urodzinowe
Matka sie przejela i przyjecie zorganizowala dla calej klasy Hanki. Bylo wesolo. Dzieciaki lataly, bawily sie, troche sie pokopaly, bo zrobil sie podzial na dziewczyny i chlopaki (a ci sa w mniejszosci). Ale jakos udalo im sie dogadac. Z moja pomoca: NIE MA KOPANIA!
Wiekszosc gosci sie przebrala w ulubione kostiumy, tak jak poprosila Hania i bylo fajnie. Choc raz na jakis czas dzieci mogly sie publicznie pokazac w przebraniach. A w wielku 6 lat to juz raczej nie jest takie normalne. Hania byla Supergirl.
Przejeta Matka wyciagnela wazne wnioski - nie bedzie sie wiecej tak przejmowac jedzeniem. Grunt to zakupic pare litrow lemoniady, dostarczyc rozowego slodkiego jedzenia i juz, impreza gotowa.
Teraz mamy pelna lodowe, pelna przekasek, serow i czekoladowego, bardzo pysznego i bardzo tuczacego ciasta.

11:39, monika-kelly , Hanulkowo
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 11 lutego 2010
Rok caly
Dokladnie rok temu wyladowalismy w Adelaidzie. Jak szybko czas minal. Tyle sie wydarzylo, ale i ustatkowalo, uspokoilo. Jestesmy bardzo zadowoleni z tej przeprowadzki. Zadowoleni, ze wyjechalismy z Anglii i zadowoleni z Adelaidy. To jest to czego szukalismy.

Dla uczczenia tej pierwszej rocznicy upieklam 2 ciasta, zebysmy oboje mogli je wziac do pracy i swietowac. Bardzo przyjemnie minal mi przez to dzien, ciagle ktos przychodzil i gadal. Fajne takie wymyslone swieto. Mysle, ze bedziemy je obchodzic co roku.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 32